Recenzje

Izabela Wageman jest poetką z pogranicza światów. Niezależnie, co nazwiemy „światem”, jest zawsze gdzieś na jego obrzeżu, ta poezja mogłaby być zbiorem wspólnym wielu rejonów wrażliwości, ale i tego typu definicjom się wymyka. Zaawansowana symbolika sąsiaduje ze zmysłowo nakreślonymi obrazami domu, wspomnieniami, fantastycznymi wizjami. To bez wątpienia poezja kobieca, ale w żadnym wypadku nie „babska”.

Nietypowy i intrygujący typ wrażliwości staje się jeszcze bardziej wyrazisty, kiedy pojawia się na żywo - określony ramą naturalnego, szczerego wizerunku autorki i jej matowego, osobliwie sugestywnego głosu. Warte usłyszenia.

/Sławomir Płatek – poeta, prozaik, redaktor/